
Kasia Lewandowska
WYSPA KOLORÓW I TAJEMNIC
na czterech muzyków, elektronikę, światło, obrazy
i publiczność dziecięcą
Czy można grać tyko z nut? A gdyby tak zagrać z kolorów, a do grania zaprosić kogoś, kto może nigdy jeszcze nie grał? A gdyby tak stać się na chwilę prawdziwym muzykiem? A potem harfę zamienić na pędzel? Podłogę na papier? A gdyby tak…?
Kasia Lewandowska – harfistka, kompozytorka, poetka, grafik i wydawca unikalnych płyt i książek – zaprasza w ramach „Warszawy kreatywnej 2025” na wyjątkowy, rodzinny koncert, na którym muzycy zapraszają dzieci, aby grały wraz z nimi. Tytułowa "Wyspa" tworzy papierową scenę, po której można także malować. Gdyby jakiś historyk przypomniał nam o ruchu „Fluxus” z lat 60-tych XX wieku, nie pomyliłby się zbytnio, ponieważ to właśnie tym ruchem, trakującym różne dziedziny sztuki jako jedność, inspiruje się autorka.
Anonimowa recenzja z koncertu w 2024 roku (portal biletyna.pl):
„Ten koncert na długo pozostanie w mojej pamięci. Muzyka, która rozbrzmiewała tamtego wieczoru, była pozbawiona tradycyjnej melodii, harmonii i rytmu, do jakiego przywykliśmy. A jednak niosła coś więcej – nastrój i emocję, których nie da się zamknąć w żadnym schemacie. Zdawała się wydobywać z nas to, co nieuchwytne, niezdefiniowane – jakąś tajemniczą noc kreatywności, która drzemała w naszych sercach. Dzieci, rozświetlone blaskiem reflektorów, malowały po scenie, tworząc własne obrazy, jednocześnie wydobywając dźwięki z instrumentów. Każda z trzech części koncertu miała swoją dramaturgię – zaczynała się od budowania nastroju, który nagle przeradzał się w chaos. Chaos, który nie był brakiem porządku, ale eksplozją wolności, niczym nieskrępowanej dziecięcej kreatywności. Była to twórcza abstrakcja w najczystszej postaci, przypominająca, że sztuka nie zna granic. To, co mnie – jako dorosłemu – wydawało się mało przystępne, mojej pięcioletniej córce jawiło się jako wielowymiarowa kraina dźwięku i obrazu. Patrzyłem na nią z podziwem, widząc, jak chłonie tę niezwykłą atmosferę, jakby wszystko w niej mówiło: "To jest twoje miejsce. Tutaj możesz być sobą". Dziękujemy, że mogliśmy doświadczyć czegoś tak niecodziennego. Czegoś, co wykracza poza słowa, poza definicje, co zostawia nas w poczuciu, że dotknęliśmy czystej, dziecięcej prawdy o sztuce.”
Wstęp wolny
